Wiadomości
Warszawa ogranicza jesienne porządki. Liście zostają w miastach
Zarząd Zieleni w Warszawie rezygnuje z tradycyjnego grabienia w wielu miejscach, pozwalając liściom tworzyć naturalną ściółkę użyźniającą glebę.
- Zarząd Zieleni w Warszawie pozostawia liście w parkach i na skwerach.
- Opadła ściółka użyźnia glebę i jest schronieniem dla dżdżownic oraz jeży.
- Liście są nadal dokładniej grabione pod kasztanowcami i platanami ze względu na szkodniki i choroby.
Spacerując po warszawskich parkach oraz skwerach, mieszkańcy coraz częściej zauważają, że opadłe liście nie są usuwane. Zarząd Zieleni decyduje się na taki krok wszędzie tam, gdzie jest to możliwe i nie utrudnia codziennego przemieszczania się pieszym. Naturalny opad wspiera obieg materii organicznej w ekosystemie miejskim.
Prace porządkowe wciąż prowadzone są w pasach drogowych, alejkach parkowych oraz na trawnicach reprezentacyjnych i intensywnie użytkowanych. Jak wyjaśnił Grzegorz Szczerba, liście pozostawione na ziemi użyźniają podłoże i przyciągają pożyteczne organizmy. Wśród nich znajdują się dżdżownice, które spulchniają glebę i przetwarzają materię w kompost, a także jeże wykorzystujące liście do budowy zimowych legowisk.
Metody sprzątania i ochrona drzew
Zbieranie liści na terenach zieleni odbywa się wyłącznie w sposób ręczny. Służby miejskie nie używają dmuchaw, a wykonawcy wrzucają zebrane liście bezpośrednio do specjalnych kontenerów, unikając pakowania ich do worków plastikowych.
Od zasady pozostawiania ściółki wprowadzono istotne wyjątki związane z ochroną roślin przed chorobami oraz szkodnikami. Pod kasztanowcami prowadzone jest bardzo dokładne grabienie, ponieważ w opadłych liściach zimuje około 80 procent larw szrotówka kasztanowcowiaczka. Liście zebrane z tych miejsc podlegają kompostowaniu w wysokiej temperaturze lub spaleniu. Podobne działania stosuje się wobec platanów ze względu na występujące u nich choroby grzybowe, takie jak antraknoza, co pozwala zapewnić zdrowie drzew w kolejnym sezonie.
Podobne inicjatywy w innych miastach
Wzorem stolicy również inne samorządy w kraju modyfikują swoje podejście do jesiennych porządków. W Gliwicach Miejski Zarząd Usług Komunalnych pozostawia liście w parkach dla ochrony jeży i poprawy wilgotności gleby, usuwając je jedynie z reprezentacyjnych skwerów w centrum oraz ustawiając specjalne domki dla zwierząt, między innymi w Bojkowie. Z kolei w Częstochowie wyznaczono specjalne jeżostrefy, w których liście pozostają nienaruszone, chroniąc zimujące ssaki. Podobne kroki podjęły władze Krakowa, Garwolina, Białegostoku oraz Rzeszowa, rezygnując z masowego grabienia w celach ochrony bioróżnorodności.
Korzystaliśmy też z: Gliwice - Miejski Zarząd Usług Komunalnych pozostawia liście w parkach dla jeży, sozosfera.pl, wspolnota.org.pl


